PISZĄ O NAS‎ > ‎

PLP 2009 Podsumowanie

Premierowy sezon Polskiej Ligi Przeprawowej dobiegł końca. Po ostatniej imprezie cyklu, jaką była VII Zmota Challenge poznaliśmy triumfatorów w poszczególnych klasyfikacjach. Załogi, które brały udział we wszystkich eliminacjach zmuszone były do pokonania naprawdę trudnych wyzwań terenowych.

Zaczynając zmagania w lipcu na V Bobku Trophy walczyliśmy z morderczą pętlą przygotowaną przez Kamila Podolaka i Edwarda Goździka. Trasa naszpikowana była wąwozami, trudnymi przeprawami błotnymi i wymagającymi trawersami. Z kolei V Mazowieckie Bezdroża przygotowane przez sochaczewskich klub off road ZEBRA to kwintesencja zmagań z tonami błota i torfu a także liczne głębokie przeszkody wodne oraz piaskarnie. Kończąca rundę VII Zmota Challenge była walką z naturą, kamiennymi wąwozami, technicznymi trawersami oraz urzekającymi swoim pięknem błotnymi kożuchami.

Wszyscy uczestnicy, którzy walczyli na imprezach w ramach cyklu PLP 2009 musieli wykazać się żelazną odpornością fizyczną i psychiczną oraz posiadać naprawdę mocny i sprawdzony sprzęt terenowy. Wyniki rocznych zmagań nie są więc sumą przypadków czy też pomiarów czasu na taśmowanych odcinkach specjalnych. Załogi, które zaliczyły wszystkie trzy rundy eliminacyjne pokonały ogółem 272 km. 80% tego kilometrażu wiodło przez wymagający a nierzadko skrajny teren.

Jako organizatorzy jesteśmy pod wrażeniem poziomu polskiego offroadu przeprawowego. Zarówno z punktu widzenia kultury technicznej konstrukcji jak również zgrania i odporności tzw. czynnika ludzkiego.

Premierowy sezon Polskiej Ligi Przeprawowej już za nami. Zdajemy sobie z sprawę z wielu niedociągnięć organizacyjnych i regulaminowych. Postaramy się aby w 2010 roku cały cykl PLP a więc cztery imprezy był zorganizowany z większym rozmachem. W tej chwili trwają poszukiwania sponsora strategicznego dla ligi i być może w grudniu będziemy mieli dla wszystkich potencjalnych chętnych ciekawe wieści.Zawsze powiadałem, że nie myli się ten co nic nie robi- proszę więc w imieniu swoim jak i pozostałych organizatorów o wybaczenie błędów i mam nadzieję, że w przyszłym roku znowu czeka nas wszystkich wspaniała rywalizacja oraz pełne uroku i trudności trasy przeprawowe.

Zaskoczeniem dla nas jako organizatorów była rywalizacja właściwie do ostatniej godziny kończącej cykl Zmoty. Okazało się, że regulamin punktowy jest nieźle pomyślany i wyniki trzymały wszystkich w napięciu.

W najbardziej wymagającej klasie PL3- konstrukcje dowolne zarejestrowane jako samochód osobowy, koła do 48 cali, wyciągarki mechaniczne zażarta walka o pudło trwała pomiędzy 5 załogami ! Najwszechstronniejszymi okazali się garwolinianie Rafał Kowalik i Piotr Mądry, których Suzuki Samurai konsekwentnie dojeżdżała na wysokich lokatach na każdej z ligowych imprez. Warto przy tym zauważyć, ze załoga Rufia i Marysi to wspaniali kompani, którzy często kosztem własnego wyniku gotowi są nieść pomoc potrzebującym załogom. Załoga z Garwolina zapowiada, iż w przyszłym sezonie będzie bronić wywalczonej pozycji a znając technikę jazdy Rafała, sposób pilotażu Piotra, wysoką jakość ich konstrukcji oraz humor z jakim bawią się na imprezach przeprawowych zapowiedzi te mogą okazać się prorocze. Na drugim miejscu zmagania ligowe ukończyła ełcka załoga Tomasza Cichockiego i Dariusza Buźniaka. Załoga Nissana Patrola evo3 miała pechową usterkę techniczną na Bobku, która to spowodowała zdobycz tylko 10 pkt. Cichy i Szczur pokazali jednak klasę i niezrażeni początkowym niepowodzeniem brawurowo wygrali kolejne eliminacje czyli Mazowieckie Bezdroża i Zmotę aby ostatecznie uplasować się tuż za Suzuki załogi garwolińskiej. Dodajmy, iż ełcka załoga to również wyśmienici towarzysze offroadowych zmagań a technika jazdy i pilotażu zakrawa czasami na miano majstersztyku. Do końca w lidze walczyli również Mariusz i Krzysztof Piętka z Garwolina, który to powoli staje się centralnym miastem polskiego offroadu przeprawowego. Samurai braci Piętaszków dzięki odważnej i heroicznej jeździe na Zmocie i bardzo dobrym wyniku na Mazowieckich Bezdrożach dosłownie o włos wyprzedził czwartą załogę ligi czyli Marcina Łukaszewskiego i Magdalenę Duhanik.

W klasyfikacji PL 2 czyli wyciągarki elektryczne klasą samą dla siebie była gdańska załoga Tomasza i Ireneusza Nasińskich. Jadąca Jimnikiem własnej konstrukcji załoga rozprawiła się z konkurentami na dwóch eliminacjach, natomiast na trzeciej zajęła nieco gorszą lokatę z powodu defektu. Gdańszczanie zapowiedzieli na przyszły sezon nowy pojazd, startujący również w klasie PL2 i obronę tytułu mistrzowskiego. Na drugim miejscu ax aequo uplasowały się : łódzka załoga Scorpiona czyli Wojciech Antoniuk wraz z pilotem Sebastianem Klonowskim oraz zmieniający w sezonie pojazd z Suzuki Samurai na Gaza69 warszawiacy Sławek Michrowski i Maciej Bukowski. Trzecie miejsce również wspólne przypadło sochaczewskiej załodze Adama i Zbyszka Żakowskich dysponującej Suzuki Samurai oraz Marcinowi Ślęzakowi i Piotrkowi Mazurkowi jadącej czymś z pogranicza filmu Mad Max a co na co dzień nosi miano Jeepa Cherokee.

W klasie PL1 czyli wyciągarki ręczne bezapelacyjnie zwyciężyła warszawska załoga mieszana w składzie Waldemar Niezabitowski, Arkadiusz Furmański, Jerzy Jaworski i Sebastian Lewicki jadąca Uazem 469b. Warszawiacy zapowiedzieli na przyszły sezon ligowy nową konstrukcję opartą na mostach Volvo i bardzo lekkiej konstrukcji rurowej nadwozia. Drugie i trzecie miejsce w rozgrzanych raczkąch od trifora przypadło sochaczewiakom z klubu Zebra. Załogi Maciej Krzemiński/Robert Janiak oraz Marcin Słomka/ Marcin Wojciechowski obie jadące na Samurajach walczyły zaciekle o II miejsce i ostatecznie lepsi o jeden punkcik okazali się Ci pierwsi.

W klasie PLQ czyli wszelkie pojazdy ATV, UTV i inne czterokółki triumfowali koszalinianie na Yamahach Gryzzli. I-sze miejsce dla Wojciecha Lubińskiego, drugie dla Pawła Żołyni a trzecie dla Mirosława Jaciuka. Dodajmy, iż wszystkie załogi quadów pokazują na imprezach PLP klasę i udowadniają, że są jednak w tamtejszym środowisku ludzie na poziomie i z wielkim poczuciem humoru oraz dystansem do zaciekłej rywalizacji.

Przyszły sezon Polskiek Ligi Przeprawowej na pewno wzbogaci się o kolejną eliminację, którą będzie wrześniowa Noc Kormorana. Trwają również prace nad eliminacją górską i być może zagościmy w Bieszczadach. Chylimy czoła przed wszystkimi załogami, które zechciały bawić się z razem z nami w offroad i mamy nadzieję, iż platforma PLP będzie dla nas wszystkich równie ciekawa w przyszłym roku. Serdecznie pozdrawiamy sponsorów PLP czyli firmy SKF PolskaT-maxG-SHOCKWalter Kompressortechnik oraz portalTerenowo.pl Do zobaczenia na ultatrudnych trasach przeprawowych w przyszłym roku !

Marcin Francuz- adrenalinka.pl, Edward Goździk, Kamil Podolak- Bobek Trophy, Zebra OFF-ROAD klub Sochaczew.

Comments